Witam was kochani i przychodzę ze złymi wieściami. Otóż nie mam zbytnio czasu na pisaniu na tym blogu i w dodatku mam małe problemy z logowaniem. Dwa tygodnie temu naprawił się mój mały laptop i rzadziej wchodzę na tym laptopie. A tylko na tym mogę się zalogować na bloggera. Więc podjęłam decyzje, że będę miała nowego bloga. Postaram się aby był lepszy od tego i ciekawszy. A i jeszcze spóźnione przypomnienie co się działo kiedy mnie tu nie było:
- Lidka dzień później pogodziła się z Damianem i znów byli razem
- Zaprzyjaźniła się również z Michałem
- ...i z Kacprem który wyznał jej miłość i nachalnie chciał z nią chodzić
- Lidka i Damian znów się pokłócili i po kłótni pogodzili się lecz na razie mają przerwę w związku
I to na tyle co się działo.
A teraz znajdziecie mnie tu:
likelovelive123.blogspot.com
BAY BAY :-D
To właśnie ja!
wtorek, 7 kwietnia 2015
czwartek, 26 marca 2015
Rozdział XXX ,, Oddałam branzoletke " część 2
Kompletnie załamana poszłam do szatni na wf. Po drodze odpinałam branzoletke, którą dostałam już kiedyś od niego. Była ona czarna z taką dopinką w kształcie serca. Postanowiłam, że mu ją oddam. Dałam ją Hubertowi, aby poszedł mu ją oddać. Weszłam do szatni wściekła i jednocześnie smutna. Łzy lały mi się po policzkach.
- Co się dzieje?- zapytały dziewczyny.
- Zerwał ze mną.- powiedziałam szlochając. Wtedy pojawiła się chwila szczęścia i wszystkie mnie przytulały. Okazało się, że branzoletka trafiła do Damiana, który wywalił ją do kosza na śmieci. Tak mi pusto bez niej. Nie mogłam oderwać wzroku od Damiana przez cały wf i przyrodę. Po lekcjach powiedziałam Agacie żeby poszła mu powiedzieć, że chce z nim pogadać i , że go kocham a on powiedział, że chce żebyśmy byli tylko przyjaciółmi, bo on uważa, że to ja z nim zerwałam. Ale ja już sama nie wiem co mam o tym myśleć.
Postanowiłam, że napisze listy do niego i któregoś z nich mu jutro dam.
,, Damian, wiem, że jesteś na mnie zły, bo myślisz że z tobą zerwałam, ale to nie tak... Ta cisza kiedy nic mi nie odpowiedziałeś jak zapytałam czy teraz ze mną zerwiesz dała mi znak, że tak. No wiesz... że ze mną zerwałeś. Bo ja ciebie nadal kocham... bardzo...
Ale jeśli ty nie chcesz ze mną być to ok... jeśli będziesz chciał to możemy być tylko przyjaciółmi, ale ja chce z tobą być. Serio...
Lidka"
,, Damian, powiedz mi o co ci chodzi?! Wiesz... Strasznie mi źle po tym jak ze mną zerwałeś. Długo o tym myślałam i chciałam cię przeprosić. To wszystko było pod wpływem nerwów. Nie chce aby tak było!!! Chciałabym abyśmy znów, tak jak kiedyś byli razem. Brakuje mi ciebie.
PS: Kocham cię.
Lidka"
,, Damian... musimy pogadać...
Proszę, brakuje mi ciebie. Serio cię kocham! Powiedz szczerze: Zerwałeś ze mną, bo ci powiedziałam, że nie zwracasz na mnie uwagi?! Powiedziałam to, bo byłam tak wściekła na cały świat. Miałam dość...
Lidka"
I tak siedziałam sobie, płakałam, słuchałam piosenki Kelly Clarkson- Hertbeat song i pisałam te listy. Jestem załamana... Mój okres szczęścia i radości minął... Niestety...
- Co się dzieje?- zapytały dziewczyny.
- Zerwał ze mną.- powiedziałam szlochając. Wtedy pojawiła się chwila szczęścia i wszystkie mnie przytulały. Okazało się, że branzoletka trafiła do Damiana, który wywalił ją do kosza na śmieci. Tak mi pusto bez niej. Nie mogłam oderwać wzroku od Damiana przez cały wf i przyrodę. Po lekcjach powiedziałam Agacie żeby poszła mu powiedzieć, że chce z nim pogadać i , że go kocham a on powiedział, że chce żebyśmy byli tylko przyjaciółmi, bo on uważa, że to ja z nim zerwałam. Ale ja już sama nie wiem co mam o tym myśleć.
Postanowiłam, że napisze listy do niego i któregoś z nich mu jutro dam.
,, Damian, wiem, że jesteś na mnie zły, bo myślisz że z tobą zerwałam, ale to nie tak... Ta cisza kiedy nic mi nie odpowiedziałeś jak zapytałam czy teraz ze mną zerwiesz dała mi znak, że tak. No wiesz... że ze mną zerwałeś. Bo ja ciebie nadal kocham... bardzo...
Ale jeśli ty nie chcesz ze mną być to ok... jeśli będziesz chciał to możemy być tylko przyjaciółmi, ale ja chce z tobą być. Serio...
Lidka"
,, Damian, powiedz mi o co ci chodzi?! Wiesz... Strasznie mi źle po tym jak ze mną zerwałeś. Długo o tym myślałam i chciałam cię przeprosić. To wszystko było pod wpływem nerwów. Nie chce aby tak było!!! Chciałabym abyśmy znów, tak jak kiedyś byli razem. Brakuje mi ciebie.
PS: Kocham cię.
Lidka"
,, Damian... musimy pogadać...
Proszę, brakuje mi ciebie. Serio cię kocham! Powiedz szczerze: Zerwałeś ze mną, bo ci powiedziałam, że nie zwracasz na mnie uwagi?! Powiedziałam to, bo byłam tak wściekła na cały świat. Miałam dość...
Lidka"
I tak siedziałam sobie, płakałam, słuchałam piosenki Kelly Clarkson- Hertbeat song i pisałam te listy. Jestem załamana... Mój okres szczęścia i radości minął... Niestety...
Rozdział XXX ,, Oddałam brazoletke "
Dziś był najgorszy dzień w moim życiu... Damian, branzoletka i... i listy...
Dziś rano dzień jak dzień. Zrobiłam sobie perfekcyjny makijaż. Czułam, że dziś będzie naprawdę fajny dzień. Wyszłam do szkoły i jeszcze jak to zwykle pogadałam sobie z ,,koleżanką z przystanku". Tej koleżance podoba się taki jeden gościu. No i jak to najczęściej była o nim mowa.
- Wiesz... próbuje o nim zapomnieć. I całkiem dobrze mi idzie.- powiedziała. Byłam kompletnie w szoku! Serio... Ona!!! No ale dobra... I tak sobie gadałyśmy. Po chwili znowu tego typu gadka.
- No, bo wiesz... Z jednej strony fajnie być singielką, bo możesz podrywać każdego, ale za to jak jest ci źle to nikt cię nie przytuli.- powiedziałam. Po chwili przypomniał mi się czas kiedy byłam singielką...
- No tak, ale znowu jeśli chcesz to przytuli cię przyjaciółka a podrywać nadal możesz wszystkich.- skwitowała. No tak. W sumie racja. Ale ja i tak byłam pewna, że chce być z Damianem. Na tym zdaniu zaprzestałyśmy, bo podjechał już autobus. Usiadłam z Martą i sobie gadałyśmy. No dzień jak dzień...
Wydawało mi się, że coś jest z Damianem nie tak. Że jest na mnie zły. No, ale przecież przychodzi tak raz na 3 godziny lekcyjne mnie przytulić ( tylko mi wydaje to się mało?!). A więc wysłałam Martę, aby poszła mu powiedzieć, że mnie unika i nie zwraca na mnie uwagi. No, bo tak było! I wtedy kiedy oni gadali, podszedł do mnie Hubert. Tak, ten mały, chudy Hubert. Udawałam, że nic nie wiem, o tym o czym Damian gada z Martą.
- Ej, Hubert! Co Marta powiedziała Damianowi?- zapytałam, bo widziałam, że kiedy Marta podchodziła to Hubert jeszcze chwile tam stał. Zaczął coś tam gadać... Nic nie zrozumiałam. No i wtedy podszedł do mnie Damian.
- Dobra, Hubert. Ty mi nie powiesz to ktoś inny mi powie.- powiedziałam i odwróciłam się tyłem do Huberta i przodem do Damiana zawieszając ręce na jego szyi.
- Co ci powiedziała Marta?- zapytałam. I nagle wtrącił się Hubert i nie dał dojść Damianowi do głosu.
- Ona mu powiedziała, że on na ciebie nie zwraca uwagi. - powiedział próbując przebić się przez hałas na holu.
- No, tak, bo to prawda.- powiedziałam i pytająco spojrzał się na mnie Damian.- No tak!
- Ale ja zwracam na ciebie uwagę.- zaczął się tłumaczyć Damian.
- Nie, nie zwracasz na mnie uwagi!- wykrzyczałam.
- I co? Może jeszcze zerwiemy?- zapytał wściekły.
- Ja nie chce zrywać, ale jeśli ty....- nie dał mi dokończyć.
- Ja nie chce zrywać.
- Taa...- powiedziałam i obrażona poszłam do dziewczyn pogadać. Byłam na niego zła. Serio! Nie odzywaliśmy się do siebie 2 lekcje. Potem powiedziałam Agacie, żeby po niego poszła i mu powiedziała, że chce z nim pogadać. No i przyszedł.
- Damian, jesteś na mnie zły, bo się na ciebie obraziłam o to, że nie zwracasz na mnie uwagi?- zapytałam z żalem. Nic nie odpowiedział. Nawet nie spojrzał mi w oczy. - I co? Może jeszcze ze mną zerwiesz?!- zapytałam. Miałam już łzy w oczach a on nie spoglądając nawet na mnie nic nie odpowiedział. To chyba oznaczało ,,tak".- Ekstra!- powiedziałam zła i poszłam do szatni się przebierać. On tam został...
CIĄG DALSZY W 2 CZĘŚCI TEGO ROZDZIAŁU
Dziś rano dzień jak dzień. Zrobiłam sobie perfekcyjny makijaż. Czułam, że dziś będzie naprawdę fajny dzień. Wyszłam do szkoły i jeszcze jak to zwykle pogadałam sobie z ,,koleżanką z przystanku". Tej koleżance podoba się taki jeden gościu. No i jak to najczęściej była o nim mowa.
- Wiesz... próbuje o nim zapomnieć. I całkiem dobrze mi idzie.- powiedziała. Byłam kompletnie w szoku! Serio... Ona!!! No ale dobra... I tak sobie gadałyśmy. Po chwili znowu tego typu gadka.
- No, bo wiesz... Z jednej strony fajnie być singielką, bo możesz podrywać każdego, ale za to jak jest ci źle to nikt cię nie przytuli.- powiedziałam. Po chwili przypomniał mi się czas kiedy byłam singielką...
- No tak, ale znowu jeśli chcesz to przytuli cię przyjaciółka a podrywać nadal możesz wszystkich.- skwitowała. No tak. W sumie racja. Ale ja i tak byłam pewna, że chce być z Damianem. Na tym zdaniu zaprzestałyśmy, bo podjechał już autobus. Usiadłam z Martą i sobie gadałyśmy. No dzień jak dzień...
Wydawało mi się, że coś jest z Damianem nie tak. Że jest na mnie zły. No, ale przecież przychodzi tak raz na 3 godziny lekcyjne mnie przytulić ( tylko mi wydaje to się mało?!). A więc wysłałam Martę, aby poszła mu powiedzieć, że mnie unika i nie zwraca na mnie uwagi. No, bo tak było! I wtedy kiedy oni gadali, podszedł do mnie Hubert. Tak, ten mały, chudy Hubert. Udawałam, że nic nie wiem, o tym o czym Damian gada z Martą.
- Ej, Hubert! Co Marta powiedziała Damianowi?- zapytałam, bo widziałam, że kiedy Marta podchodziła to Hubert jeszcze chwile tam stał. Zaczął coś tam gadać... Nic nie zrozumiałam. No i wtedy podszedł do mnie Damian.
- Dobra, Hubert. Ty mi nie powiesz to ktoś inny mi powie.- powiedziałam i odwróciłam się tyłem do Huberta i przodem do Damiana zawieszając ręce na jego szyi.
- Co ci powiedziała Marta?- zapytałam. I nagle wtrącił się Hubert i nie dał dojść Damianowi do głosu.
- Ona mu powiedziała, że on na ciebie nie zwraca uwagi. - powiedział próbując przebić się przez hałas na holu.
- No, tak, bo to prawda.- powiedziałam i pytająco spojrzał się na mnie Damian.- No tak!
- Ale ja zwracam na ciebie uwagę.- zaczął się tłumaczyć Damian.
- Nie, nie zwracasz na mnie uwagi!- wykrzyczałam.
- I co? Może jeszcze zerwiemy?- zapytał wściekły.
- Ja nie chce zrywać, ale jeśli ty....- nie dał mi dokończyć.
- Ja nie chce zrywać.
- Taa...- powiedziałam i obrażona poszłam do dziewczyn pogadać. Byłam na niego zła. Serio! Nie odzywaliśmy się do siebie 2 lekcje. Potem powiedziałam Agacie, żeby po niego poszła i mu powiedziała, że chce z nim pogadać. No i przyszedł.
- Damian, jesteś na mnie zły, bo się na ciebie obraziłam o to, że nie zwracasz na mnie uwagi?- zapytałam z żalem. Nic nie odpowiedział. Nawet nie spojrzał mi w oczy. - I co? Może jeszcze ze mną zerwiesz?!- zapytałam. Miałam już łzy w oczach a on nie spoglądając nawet na mnie nic nie odpowiedział. To chyba oznaczało ,,tak".- Ekstra!- powiedziałam zła i poszłam do szatni się przebierać. On tam został...
CIĄG DALSZY W 2 CZĘŚCI TEGO ROZDZIAŁU
Podsumowanie!!!!
Minęło
bardzo dużo czasu od momentu kiedy założyłam bloga (20 marca były 2 miesiące).
Może nie jest to rekord, ale po tym czasie podsumowałam wiele rzeczy.
Opowiadając
historie mojej przyjaciółki od serca dowiedziałam się, że jedną z ważniejszych
rzeczy jest to jak zachowujemy się w różnych sytuacjach, nasze emocje i
przeżycia. Wiem teraz, że z każdego dnia wynosimy jakiś morał, coś ten dzień
nas uczy. Wkręcając się w tą historię i postawiając się w role Lidki poznałam
prawdziwy smak łez, miłości, radości i samotności. Wiem, że przypadki krążą po
ludziach. Każdy ma inny charakter i to może sprawia, że czasem nie umiemy się
dogadać a czasem wręcz przeciwnie. Zrozumiałam, że każdy uśmiech, każda łza,
każda minuta, sekunda, chwila, moment to część pouczenia w naszym życiu.
Chcę was
poprzez tą historię nauczyć wielu ważnych rzeczy. Mam nadzieje, że do tej pory
opowiedziałam wam trochę o życiu…
Subskrybuj:
Posty (Atom)

