Tworzą zwariowany związek. Mówią na nich ,, para-nienormalni". A ich miłość przeżyła wiele... Kłótnie, walka, pocałunki... PRZEZ LUPĘ!
~~~~~~~~~~~~~~
2 października 2014 roku- impreza na Dzień Chłopaka
,, Damian podoba mi się już od dawna..." pisałam w swoim pamiętniku. A problem w tym, że Agata, moja najlepsza przyjaciółka też się w nim zakochała. Hmy... I co tu teraz zrobić jak nie chce jej ranić a chce być z Damianem? Nie no, muszę przyznać: BYŁO CIĘŻKO.
W tym okresie miałam taki czas, że wkoło miałam jakiegoś chłopaka. A to Kacper, a to Ksawi, a to ktoś jeszcze inny. Jakoś tak to wychodziło. Ale tak naprawdę ciągle podobał mi się Damian. Na tej imprezie wiele razy z nim tańczyłam. Świetnie tańczy. Potem przyszedł do mnie Hubercik. To to jest słodziak chodzący. Wszyscy go lubią! Jest fajny, ale też dość nie typowy... Dobra, nie pogrążam się. No i dostałam od niego całusa w policzek. Nie, no, nie było to zbytnio po przyjacielsku co mnie zdenerwowało! No i podszedł do mnie Damian i z tekstem: ,, To on cię pocałował a ja nie?" wykrzyczał. Muzyka głośno grała więc chyba za wiele osób tego nie usłyszało. No i powiedział, że on to może zrobić... Nie oszukujmy się, był już po tabace prosto od Mateusza. No i jakoś tak się stało... Pocałowaliśmy się, ale u góry na 1 piętrze żeby nikt nie widział. Zeszliśmy na dół. Wszyscy obserwowali nas jakby nie wiadomo co się stało. A oni nie wiedzieli co się stało. ,, Ale to chyba nic nie znaczy?" powiedziałam do Damiana. A teraz tak sobie myślę jaka ja byłam głupia, ale wolałam przyjaźń. A wiem, że wiele razy na pewno pokłóciłabym się z Agatą i i tak by tak wyszło. Ale potem pogadaliśmy i zaczęliśmy chodzić. Szliśmy w stronę parkietu. Wyciągnął rękę a ja go złapałam za nią. Wtedy impreza dobiegała końca. Chciałam po raz ostatni z nim zatańczyć. Za rękę prowadził mnie przez parkiet. Znaleźliśmy ciche miejsce gdzie nikt nas nie widział. Tańczyliśmy z uśmiechami na twarzach. Gdy piosenka się skończyła pocałowałam go delikatnie w policzek co zauważyła Agata. Z płaczem pobiegła do łazienki. Odwróciłam się napięcie i biegłam za nią. Długo płakała. Nie odzywała się do mnie przez kilka dni. Wyszłam z łazienki, stanęłam obok Damiana i w tym oto momencie ( Bo innego nie mógł już sobie znaleśdź) przyszedł do mnie Michał i Mateusz i składali gratulacje. Dumny Damian dziękował a ja stałam załamana tym, że Agata się na mnie obraziła. Potem Damian poszedł do domu a ja do autobusu.
Chodziliśmy ze sobą jakiś tydzień. Wtedy zerwałam z nim dla Ksawerego. Dłuuugo, nawet będąc jeszcze z Michałem, podkochwiałam się w Damianie. Nie kochałam go!!! Po prostu lubiłam z nim przebywać, podobał mi się, ale to nic takiego nie było. Potem się odkochałam i wtedy zaczął mnie podrywać. Po tygodniu kiedy stwierdził, że to na nic, tydzień później spytałam się czy chce ze mną chodzić.
I tak teraz jesteśmy sobie razem. Przytulamy się, flirtujemy, patrzymy sobie głęboko w oczy... Niech sobie myślą o nas co chcą!!! Zdanie innych o naszym związku mam gdzieś! Ważne, że my jesteśmy razem szczęśliwi i kochamy się!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz