piątek, 6 marca 2015

Rozdział XXV ,, Nowa dziewczyna?"

Dziś myślałam, że się rozpłacze. Sytuacja w szkole mnie załamała...

Jak to zwykle podszedł do mnie Michał. Coś tam gadaliśmy i tego... no. Norma.
- [...] A z resztą i tak już teraz jeżdżę gdzieś indziej.- powiedział pewny siebie. Z jego twarzy mogłam zauważyć jakiś głupi uśmieszek.
- Nowa dziewczyna?- zapytałam zgadując. W sercu modliłam się aby odpowiedź brzmiała ,,nie".
- No... tak. - powiedział. Jego wyraz twarzy się nie zmieniał. Byłam tak cholernie ciekawa kogo. A nawet gorzej: Byłam tak cholernie zazdrosna.
- O serio? No to gratulacje. - powiedziałam z lekko zazdrością w głosie.
- O dzięki! Powodzenia...- powiedział i odszedł. Miałam ochotę iść i się rozpłakać. A ja sobie myślałam, że może on jeszcze coś do mnie czuje. Kurde, jaka ja jestem głupia! A jak spytałam się go wcześniej ,,jak tam Sandra?" odpowiedział, że z nią nie chodzi. A ja już się cieszyłam, że jest sam. Cholera! Po jakieś chwili gadałam o tym z Sandrą. Powiedziałam jej, że ma dziewczynę. Co kolejno chodziła się go pytać: ,, Jak się nazywa?" okazało się, że Anita. ,,Ile ma lat?" Ma 13 lat. Na inne pytania nie chciał odpowiadać. Wiem! Napisze do niego. Dowiem się co to za laska. Nie to, że ja jestem zazdrosna... Nie, dobra. Nie okłamujmy się! JESTEM ZAZDROSNA!!! A w cale nie powinnam, no bo przecież nie jesteśmy ze sobą już prawie 3 tygodnie i trochę więc nie powinnam, bo to jasne, że już kogoś sobie znalazł. Ale i tak go tak kocham.
Kocham jego uśmiech, jego oczy, jego usta... jego zachowanie, charakter, to jaki jest. Kocham go całego! I mimo tego, że nie mogę mu tego ani nikomu powiedzieć duszę to w sobie. Bo co jak komuś powiem? Zaraz będą go wołać, że mam z nim pogadać. A ja w cale nie mam zamiaru! Chce się z nim przyjaźnić, bo chce być blisko niego, utrzymywać z nim kontakt, ale widocznie tego nie chce. On chce abym się od niego odczepiła, ale ja nie chce! Znaczy, nie tyle co nie chce to nie umiem.
Co mam zrobić w takiej sytuacji?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz