wtorek, 3 marca 2015

Rozdział XXIV ,,Zmieniamy zasady gry!"



 Tak, wiem, że przez Mateusza i Michała plącze mi się życie, ale chyba muszę się do czegoś tu przyznać. Może i Michał to mój były i tak cholernie mnie skrzywdził i okłamał tyle razy i nie kochał mnie i nie miał do mnie szacunku to jakoś tak nie wiem… Jak przypominają mi się nasze chwile i puszczam sobie na słuchawkach ,, Stok- Znów mi się śnisz” to ryczeć mi się chce. Kiedy przypominam sobie Hallowen, pierwszy nasz pocałunek, kłótnie, przytulasy, podrywania, walczenia o nasz związek, słodkie słówka, pocałunek w Bal Przebierańców to od razu zaczynam siebie samą obwiniać, że spieprzyłam tyle spraw w tej kwestii. Ale nie chce walczyć znowu o ten związek, bo pomyślą, że jestem jakaś nie halo, że najpierw podrywam jednego a potem swojego byłego. Dam sobie spokój chociaż na miesiąc.
 Kiedy nadchodzi pora spania i kładę się do łóżka, ubieram słuchawki to jest pora na przemyślenia.
 A co by było gdybym nie była obecna na Hallowen? Czy nigdy nie poznałabym Michała? Pewnie chodziłabym wtedy jeszcze z Ksawerym albo Damianem. A może nie? To był piękny czas, to prawda. Nie chce tego tak zostawiać, ale chce jednak skorzystać z tej resztki dumy i odpocząć od Michała. Jeśli może jednak to moje ,, nie, nie to niemożliwe” zamieni się w ,, o nie! To bardzo możliwe” i coś do mnie czuje to nie wiem co bym zrobiła. Nie mam pojęcia. Lecz myślę, że to nie jest zbytnio realne. A choć Agata, Anita, Dzesika, Julka, Wiktoria i inne dziewczyny mówią, że widać jakby Michał jeszcze coś do mnie czuł. Ja jakoś tego nie widzę. A może tego nie wyobrażam i może dlatego nie zauważam? Heh… Może. Ale co mam zrobić? Z każdym dniem zbliżam się do Damiana a co dzień myślę o tym ,, co by było gdy Michał…?” i to jest najgorsze.
Podsumowując moje 3 tygodnie sama uważam, że bycie singielką to trudna sprawa. Życie jest trudniejsze niż jak byłam z kimś w związku. To tak samo jak dziś siedziałam na polaku i myślałam sobie, że jeszcze 3 miesiące temu wyszłabym z klasy, poszłabym do Michała i mocno go przytuliła. A teraz tak nie mogę i to sprawia mnie w samotność. Wiem, że mam przyjaciółki i to dużo i jestem z tego dumna, ale Michał jest nadal dla mnie ważną osobą i mogłabym dla niego zrobić wszystko (oczywiście jakby to uszanował).
I przez te moje wielkie jakże przemyślenia nie mogę spać. Oczy mam w łzach i tak co noc. Smutne…

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz