Tak, wiem,
że przez Mateusza i Michała plącze mi się życie, ale chyba muszę się do czegoś
tu przyznać. Może i Michał to mój były i tak cholernie mnie skrzywdził i
okłamał tyle razy i nie kochał mnie i nie miał do mnie szacunku to jakoś tak
nie wiem… Jak przypominają mi się nasze chwile i puszczam sobie na słuchawkach
,, Stok- Znów mi się śnisz” to ryczeć mi się chce. Kiedy przypominam sobie
Hallowen, pierwszy nasz pocałunek, kłótnie, przytulasy, podrywania, walczenia o
nasz związek, słodkie słówka, pocałunek w Bal Przebierańców to od razu zaczynam
siebie samą obwiniać, że spieprzyłam tyle spraw w tej kwestii. Ale nie chce
walczyć znowu o ten związek, bo pomyślą, że jestem jakaś nie halo, że najpierw
podrywam jednego a potem swojego byłego. Dam sobie spokój chociaż na miesiąc.
Kiedy nadchodzi pora spania i kładę się do
łóżka, ubieram słuchawki to jest pora na przemyślenia.
A co by było gdybym nie była obecna na
Hallowen? Czy nigdy nie poznałabym Michała? Pewnie chodziłabym wtedy jeszcze z
Ksawerym albo Damianem. A może nie? To był piękny czas, to prawda. Nie chce
tego tak zostawiać, ale chce jednak skorzystać z tej resztki dumy i odpocząć od
Michała. Jeśli może jednak to moje ,, nie, nie to niemożliwe” zamieni się w ,,
o nie! To bardzo możliwe” i coś do mnie czuje to nie wiem co bym zrobiła. Nie
mam pojęcia. Lecz myślę, że to nie jest zbytnio realne. A choć Agata, Anita,
Dzesika, Julka, Wiktoria i inne dziewczyny mówią, że widać jakby Michał jeszcze
coś do mnie czuł. Ja jakoś tego nie widzę. A może tego nie wyobrażam i może
dlatego nie zauważam? Heh… Może. Ale co mam zrobić? Z każdym dniem zbliżam się
do Damiana a co dzień myślę o tym ,, co by było gdy Michał…?” i to jest
najgorsze.
Podsumowując
moje 3 tygodnie sama uważam, że bycie singielką to trudna sprawa. Życie jest
trudniejsze niż jak byłam z kimś w związku. To tak samo jak dziś siedziałam na
polaku i myślałam sobie, że jeszcze 3 miesiące temu wyszłabym z klasy,
poszłabym do Michała i mocno go przytuliła. A teraz tak nie mogę i to sprawia
mnie w samotność. Wiem, że mam przyjaciółki i to dużo i jestem z tego dumna,
ale Michał jest nadal dla mnie ważną osobą i mogłabym dla niego zrobić wszystko
(oczywiście jakby to uszanował).
I przez te
moje wielkie jakże przemyślenia nie mogę spać. Oczy mam w łzach i tak co noc.
Smutne…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz