czwartek, 12 marca 2015

Rozdział XXVIII ,, Niezapomniany dzień"

A dlaczego to taki niezapomniany? W skład tego wszystkiego wchodzi: Damian, Ja, czerwone pudełeczko...

Stałam sobie normalnie, gadałam z Damianem. Byłam pewna w 200% co do niego czuję. Wiem, że go kocham i nic tego nie zastąpi. No... I tak gadałam sobie z nim jak to zwykle, potem podszedł do mnie Suchy, Ksawery i reszta chłopaków. Obok stały dziewczyny i plotkowały. Norma.
- No daj jej!- krzyczał na Damiana i naciskał Suchy.
- No dobrze.- powiedział i z kieszeni wyjął małe, czerwone pudełeczko w kształcie serduszka. Było piękne! Wyglądało jak taki na zaręczyny. Byłam zachwycona i wzruszona! Delikatnie wręczył mi pudełeczko do ręki, otworzyłam a moim oczom ukazały się śliczne, srebrne kolczyki. Cudowne! Mocno go przytuliłam. W trakcie naszego przytulania dał mi do ręki jakiś woreczek. Później zobaczyłam co to i była to branzoletka czarna z wczepionym serduszkiem. Jeju, jaki on kochany! Usiadłam się obok niego na matematyce. Cały czas miałam w ręku kolczyki. Oglądałam je całą lekcje.
- Podoba ci się?- zapytał przerywając ciszę między nami.
- Są piękne!- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Fajnie, że ci się podobają. - powiedział i uśmiechnął się lekko. Cały dzień się do niego uśmiechałam, patrzałam się na niego, przytulałam go. A on? Biedaka głowa bolała.
A wiem jedno: KOCHAM GO PONAD ŻYCIE!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz