Życie jest podłe.Pracujesz nad tym dłuugo a potem jakieś gówno zniszczy ci twoje marzenia. To dołujące jak komuś coś obiecałeś a potem mimo starań nie możesz tej obietnicy dotrzymać. No, bo po prostu nie możesz. Dlaczego? Bo takie gówno jak samochód nie chciało zapalić i nie dojechałam na imprezę Walentynkową!
Nie, nie dojadę. Przykro mi... zaczynam rozmowę z Michałem. Obiecałam TAK, BĘDĘ powtarzałam. A teraz siedzę na telefonie i co pół godziny do mnie dzwoni. Pyta jak się czuje? Czy wszystko ok? Jeju, jakie to miłe z jego strony. I chyba wtedy po raz pierwszy widziałam jak się stara o nasz związek. To jak dostaje od niego maila na Facebooku Co tam u ciebie kochana? to nie to samo. Wtedy ciesze się, bo nazwał mnie kochana , ale piękniej by było gdyby powiedział mi to prosto w oczy albo chociaż przez telefon.
Zadzwoniłam więc do niego jeszcze raz. Jest sygnał... nadzieja. I odbiera Sandra. Śmieje się, wariuje, słychać głośną muzykę. A ja cholernie żałuje... Nie dość, że mogłabym się teraz świetnie bawić to jeszcze, że mogłabym odsunąć trochę Sandrę od Michała. I wtedy odezwał się Michał. Rozmawialiśmy kilka sekund. A potem przysiadłam przy kompie, włączyłam bloga i czytałam. Za chwile SMS. Oj, tak! Nareszcie mała przepowiednia od wróżek. Nie to, że w nie wierze, ale wersje z horoskopu się sprawdzają. Treść:
Karty odkryły imie- nie jedno lecz DWA! Te 2 osoby Cię kochają. Przy jednym stoi ANIOŁ a przy drugim PRZEZNACZENIE!
Hmyy... a ciekawe kto jest tą drugą osobą. Mateusz, Zielak, Ksawi, Kacper... a może Damian. No o tym, że Damian i Mateusz... no, że im się podobam to wiedziałam już dawno. Czyli co? Jest ich 3 ?
I tak sobie siedziałam w piżamie, piłam cappuccino z bitą śmietaną, potartą czekoladą, mlekiem i cukrem. Pyszne! Wypiłam i myślałam tak sobie, że może warto planować już sobie moje urodziny. No nie głupi pomysł! Ta... ale co ja na razie mogę planować? Nie wiem jak pokój będzie zrobiony (znaczy mniej więcej wiem) więc mogę tylko planować listę gości. Tak! To jest pomysł. Więc będzie: Agata, Wiktoria, Marta, Anita, Oliwia, Michał, Damian, Marta, Kuba... Em, i chyba starczy. No jo! Te urodziny muszą być super! Muzyka, o właśnie trzeba załatwić kompa, przyjaciele, orenrzadki, spacer... EKSTRA!!! Tak właśnie ma to wyglądać!
Przyjechał tata od mechanika. Powiedział, że jutro mój szwagier przywiezie inny samochód i , że jeśli chce to może mnie zawieść do jakieś koleżanki. Mogłam go przytulić! Byłam szczęśliwa! Wiem! Załatwię z Agatą albo Oliwią albo kimś innym żebym do nich przyjechała i w dodatku przeszłybyśmy się do Michała. YEACH! Ale by było ssssuuuuuuper. Tylko trzeba z kimś to załatwić. I to dziś!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz