sobota, 14 lutego 2015

Rozdział XV ,, I znowu sama..."

Dziś wreszcie wprowadzałam się do nowego pokoju. Wszystko przyniesione z garażu do domu. Ciuchy, rzeczy szkolne... Wszystko wróciło na swoje miejsce. A wczoraj... O wczoraj to ja lepiej nie wspomnę. Michał napisał, że musimy dać sobie trochę czasu, i że ,,to koniec na zawsze". Z jednej strony też tak uważam. Może nie do końca z tym ,, to koniec na zawsze" (zwróćmy uwagę na NA ZAWSZE"), ale żebyśmy dali sobie trochę czasu to jak najbardziej. Tylko gorzej będzie jak zobaczę go w szkole. To już będzie masakra! Zobaczę, przypomnę sobie te nasze chwile, zakocham się od nowa i... Myślenie, że lepiej będzie ,,dać sobie czas" szlak strzeli. Ale dobra! Nie będę się zamartwiać! To co będzie to będzie!
A wracając do nowego pokoju to... jest tam bosko! Na ścianach mam napisy (napisane na kartkach i w anty- ramach), na łóżku duże poduchy... I w ogóle tak super! A jak zaczęłam wyjmować te wszystkie rzeczy z pudeł myślałam, że nie skończę, przybierało ich i przybierało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz