sobota, 21 lutego 2015

Rozdział XIX ,, Traktuje go jak przyjaciela"

Dziś dzień jak dzień. Jest sobota więc nie było innego wyjścia tylko leżeć na kanapie cały dzień przed telewizorem. Norma... Co 5 godzin dzwonił do mnie Michał a jak oddzwaniałam to odrzucał. Nie kumałam o co chodzi! W końcu zadzwonił do mnie o 20:20. Znaczy puścił sygnał. Oddzwoniłam i odebrał. Muszę przyznać, bardzo dobrze mi się z nim gadało. I myślę, że i ja i on się do siebie przekonujemy. Gadaliśmy w prost, co nam do głowy wejdzie i bez spiny. A przy okazji dowiedziałam się , że jest w szpitalu od piątku i wychodzi w środę. Myślę, że będziemy dobrymi przyjaciółmi... chciałabym.
Jeju! Jakie nudy! Weekendy są fajne tylko z dwóch powodów. Pierwszy: Nie trzeba odrabiać lekcji. Drugi: Można spać do obiadu. Tak...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz