Zima odchodzi już od nas. Śnieg stopniał, widać trawę. Dużymi krokami wkracza wiosna.
W szkole ponuro, smutno... Michała dziś nie było a ja nie mogła odciągnąć wzroku od Mateusza. Jeju!Co to w ogóle było?! Patrzałam się na niego jak taka idiotka a on na mnie z lekka zakłopotany. Dziś był dziwny dzień. Nie wiem co więcej mówić...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz