poniedziałek, 9 lutego 2015

Rozdział X ,, Michał to koniec"

Czy ja nie mam pecha? W pół godziny zrujnował mi się świat. Sandra mnie wystawiła a Michał... Michał to już przeszłość.
Tak. Sielanka się skończyła. Te słodkie słówka, miłostki i ,,że cię nie opuszczę". On woli Sandrę. Byłam głupia i jestem nadal, bo wciąż go kocham. Ale to dziwne, bo nie płacze aż tak jak za tamtym razem. A może tak miało być?Może nie byliśmy dla siebie stworzeni? Może nastał prawdziwy koniec? Koniec z L+M a czas na S+M. Może tak... Ale wiem już jedno: Nigdy nie będę już z Michałem. Nie dam się już tak nabierać jak kiedyś. Będziemy przyjaciółmi. Tak będzie lepiej... I dla mnie i dla niego. Ale ,,MIŁOŚĆ NAS PAMIĘTA". A w wielkim skrócie: Jestem znowu singielką.

Wieczorem jak to zwykle zasiadłam do kompa. Weszłam na Facebooka i opowiedziałam dziewczyną o Michale. Wszystkie mi współczuły. A ja jakoś szybko się pozbierałam. Pisałam potem z Michałem dość długo. Nie mieliśmy tematów... Później pisałam z Mateuszem. Chciał mnie przekonać żebym z nim była. Ale on tak naprawdę mnie nie kocha. Sam mi to powiedział. Powiedział, że nie... Hmy... ale on jest fajny. Może trochę mnie zauroczył, ale podobno nie wchodzi się do tej samej wody dwa razy czy jakoś tak. A moje serce... Serce nie sługa. Nie zagojone, boli jak cholera, kocha nadal jednego a wpada do niego drugi. I w takich momentach brakuje mi Damiana, który by przytulił, pocieszył, otar łzy. A może w moim sercu jest trzech? Oh, nie. A i tak ja swoje wiem, że ten który spieprzył mi życie jest królem mojego serca , ale jego królową jest Sandra. Kolejna pomyłka, kolejne łzy, cierpienie. ,, Popłacze, popłacze i przejdzie" wmawiam sobie. ,, On jest świnią, głupkiem..." wciskam sobie. Ale czuję ten przeraźliwy ból w brzuchu. Ten ucisk który boli jak cholera. A co zrobić? On mnie nie chce, ja go pragnę, kto inny mnie kocha a ja go mam gdzieś. Moje drogi ze szczęściem się mijają...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz